23 Kwi

Dąb Dragonów – Drzewem Roku?

– „Drzewo Roku”? Panie, coś pan, tu już jacyś łażą, coś mierzą, tu kostka będzie wyłożona chyba. Ratujcie to drzewo! – rzucił jegomość w kaszkiecie, gdy za blokiem przy Lwowskiej opowiedziałem o szansie Dębu Dragonów na zwycięstwo w prestiżowym, ogólnopolskim plebiscycie – Zróbcie coś, wy, młodzi, bo nam tu blokowisko wybudują, a dąb wykarczują, jak te pod Feniksem – dodał i pokazał mi plecy.

Nie wiem zatem, kto i co mierzy na terenie za budynkiem dawnych koszar dragonów przy Lwowskiej. Pojechałem rowerem obejrzeć dąb, o którego ochronę Dla Oleśnicy wnioskowało przed dwoma laty. Starszy jegomość w kaszkiecie przyglądał się bacznie, myśląc, że jestem jednym z tych, którzy „mierzą”. A pomiary – wg mojego rozmówcy – mają na celu wycięcie zabytkowego drzewa i przygotowanie gruntu pod zabudowę. Tak jak  kiedyś przed budową wznoszącego się tuż obok Oleśnickiego Centrum Biznesu „Feniks”.

Dąb Dragonów wygląda pięknie. Rozłożysta korona, potężny pień i dostojny szum ponad stuletniego okazu robią wrażenie. Nazwa wynika z historii tego miejsca oraz faktu udokumentowania niewielkiego jeszcze wówczas drzewa na fotografiach sprzed wieku. O szczegółach pisano już i na tym portalu, i na stronie Marka Nienałtowskiego. O batalii o objęcie m.in. tego drzewa ochroną prawa i o uznanie go za pomnik przyrody nie będę się rozpisywał. Warto jednak wspomnieć, że złożone wnioski póki co odrzucono, w oficjalnym piśmie informując, iż niecelowym jest przygotowywanie uchwał, które mogą powodować, że zostaną stworzone bariery, wywołujące NEGATYWNE SKUTKI, TRUDNE DO OKREŚLENIA W OBECNEJ CHWILI” (pismo ówczesnego wiceszefa Rady Miasta St. Pytla z dn. 03.04.2013r.) Autor zaznaczył, że tego zdania są radni zrzeszeni w tzw. Porozumieniu Radnych Rady Miasta VI kadencji (czyli związani umową z Janem Bronsiem politycy PS 2002, Platformy Obywatelskiej i SLD). Co ważne, kilka miesięcy wcześniej samorząd zlecił oficjalną inwenturę miejskiego drzewostanu i wykonujący ekspertyzę specjalista ze starostwa napisał o „Dragonie”: „[…] obiekt stanowi okazały twór przyrody ożywionej, wyróżniający się w miejskim krajobrazie naturalnym charakterystycznym pokrojem. Dzięki osiągnięciu imponujących rozmiarów oraz dodatkowo z uwagi na brak innych zwartych skupisk drzew w bezpośrednim jego sąsiedztwie, powoduje, że stanowi on jeszcze bardziej okazalszy obiekt zasługujący na szczególną ochronę swoich walorów przyrodniczych.” Mimo tego stanowiska odpowiedź władz miasta była taka, jak powyżej. I nie była to ostatnia odpowiedź – wszystkie następne brzmiały podobnie.

Dąb przy Lwowskiej
Dąb w podwórku przy Lwowskiej

Wobec takiej postawy rządzącej koalicji, stowarzyszenie Dla Oleśnicy zainteresowało Dębem Dragonów – być może nieco w akcie desperacji – Klub Gaja. Dąb został zgłoszony do ogólnopolskiego plebiscytu na Drzewo Roku. Ambasadorami konkursu są Elżbieta Dzikowska i Kazimierz Kutz. Z całego kraju przesłano ponad setkę propozycji. Jurorzy (m.in. biolog, leśnik, fotografik, dziennikarz oraz przedstawiciele Klubu Gaja) do ścisłego finału zakwalifikowali tylko szesnaście najwartościowszych i najbardziej unikatowych okazów.

W szesnastce najważniejszych drzew w Polsce znalazł się Dąb Dragonów!

Spośród wspomnianej szesnastki Drzewo Roku wyłonią w bezpośrednim głosowaniu Internauci. Głosy będzie można oddawać przez cały czerwiec na stronie www.swietodrzewa.pl

O rozpoczęciu głosowania będziemy jeszcze informować, ale już teraz zachęcamy do zapoznania się z historią Dębu Dragonów na stronie www.dlaolesnicy.org oraz www.olesnica.org pana Marka Nienałtowskiego. Ogromny sukces, jakim jest wyeliminowanie ponad setki innych obiektów, jest fenomenalną szansą na promocję miasta, a także stanowi wyraz troski jego mieszkańców o historyczno-przyrodnicze skarby natury.

Niestety, wydaje się, że burmistrz i jego akolici mają inną wizję wykorzystania tego miejsca. Działka, na której stoi Dąb Dragonów, jest warta ok. dwa miliony złotych. Miasto przeznaczyło ją pod zabudowę wielorodzinną. Ogłoszenia o pierwszym przetargu ukazały się w zeszłym roku, ale póki co nikt się nie zgłosił.

Jeszcze.

Wizja miejskich planistów może się jednak ziścić, w końcu spieniężona wartość gruntu mogłaby np. pokrywać straty Atolu przez dwa lata.

Apeluję o śledzenie tej kwestii. Władze szukają pieniędzy i nie chcą się zgodzić na objęcie ochroną drzewa, bo wówczas pewnie nikt działki za budynkiem przy Lwowskiej by nie kupił. To są zapewne te „negatywne skutki” nadania Dębowi Dragonów tytułu pomnika przyrody, o jakich pisał przewodniczący Pytel. Parcela jest atrakcyjna, ale  rozsądny decydent mógłby pokusić się o rozwiązanie kompromisowe, np. uwarunkować budowę nienaruszalnością drzewa, ogłosić konkurs architektoniczny na projekt uwzględniający koegzystencję jednego z najwartościowszych dębów w Polsce, zabytkowych koszar i nowoczesnej zabudowy mieszkaniowej, tworząc w ten sposób najbardziej uroczy zakątek mieszkalny w regionie – a może i w kraju.

Póki co Dąb Dragonów przetrwał dwie wojny, został uznany przez ekspertów za unikatowy, wciąż żyjący okaz i ma szansę wygrać prestiżowy, ogólnopolski konkurs. Może jednak nie przetrwać obecnej kadencji Rady Miasta.

Oleśniccy – i nie tylko – Internauci będą o niego walczyć wirtualnie w czerwcowych głosowaniach, podejmą też kolejne działania w świecie realnym.

Czy zawalczą o „Dragona” również władze miasta?

Widokówka z 1903 roku prezentująca paradę dragonów. W tle kamienica, a przed nią młody dąb. (źródło: www.olesnica.org, dzięki uprzejmości p. Marka Nienałtowskiego)
Widokówka z 1903 roku prezentująca paradę dragonów. W tle kamienica, a przed nią młody dąb. (źródło: www.olesnica.org, dzięki uprzejmości p. Marka Nienałtowskiego)

 

Michał Skrzypek

Michał Skrzypek

Oleśnicę ma we krwi i nie widzi szansy na jakąkolwiek przeprowadzkę. Kiedyś próbował i wrócił po dwóch tygodniach, bo klimat miasta był inny niż oleśnicki. Czyta Chwina, Eco i Pana Samochodzika. Interesuje się samorządnością i historią regionu. Nie znosi obłudy, przeświadczenia o własnej nieomylności i brukselki. Zamiast jeździć do Egiptu łazi po Sudetach, bo je kocha. Twierdzi, że jego żona też. Jeśli ma wolne, najłatwiej spotkać go z aparatem przy którymś z zabytków. Uważa, że Oleśnica ma zbyt wielki potencjał, by marnować go na bycie sypialnią Wrocławia. Niektórzy mówią, że jest fajny. Z grzeczności nie zaprzecza.

More Posts - Website

Follow Me:
TwitterFacebook

2 myśli na temat “Dąb Dragonów – Drzewem Roku?

  1. Pan Marek Nienałtowski przesłał komentarz do powyższego wpisu, jednak ze względów technicznych nie udało się go zamieścić. Poprosił więc o wklejenie Jego opinii, co z przyjemnością czynię:

    „W wielu innych miastach chwalą się mając jedno drzewo – pomnik
    przyrody i jest ono wymieniane na głównej stronie miasta. Niektóre
    starostwa chwalą się kilkoma drzewami-pomnikami na terenie powiatu. U
    nas w samej Oleśnicy jest ich 25 i robi się wszystko, aby utrącić
    przyjęcie uchwały w sprawie nadania im miana pomnika przyrody. Gdyby
    burmistrz wystąpił z taką propozycją – natychmiast uchwała byłaby przyjęta. Wśród – drzew pomników kilka ma imiona piastowskich książąt oleśnickich – przynajmniej tak można uczcić ich w Oleśnicy. Nie można było nazwać parku, który założył Karol II jego imieniem – zaproponowałem, aby buk – pomnik przyrody w tym parku – nosił imię Karola II. Lipa z tego parku ma imię jego żony. Park na Spalicach musiał mieć nazwę przylegającej ulicy (Mikołaja Kopernika) – to przynajmniej jesion z tego parku ma nazwę Jesion Spalicki. Miejmy nadzieję, że nowa (oby!!!) władza będzie bardziej szanować historię miasta i ludzi dla niej zasłużonych.

    Pozdrawiam,
    Marek Nienałtowski”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *