21 Wrz

Komputery, a czynnik ludzki

349698_4521
Źródło: sxc.hu

Komputery są wszędzie. Moi studenci nie wyobrażają sobie studiów bez komputera. Do tego stopnia, że bardziej wierzą komputerom, niż we własne możliwości.  Jednym z najprostszych zadań, które studenci muszą wykonać w ramach laboratorium z fizyki jest wyznaczenie masy/gęstości aluminiowego elementu. Wiele już razy zdarzało mi się sprawdzać sprawozdania, w których masa takiego elementu – niewielkiej, sześciennej kostki – według studenta – równa jest masie średniej wielkości planety. Po czym student zaskoczony pytaniem „A skąd Ty człowieku masz ten wynik?!”, z rozbrajającą szczerością oznajmia „NO PRZECIEŻ KOMPUTER TAK POLICZYŁ!!!”.

Wtedy zwykle próbuję wytłumaczyć biedakowi, że owszem komputer jest w stanie policzyć wszystko… czasem nawet poprawnie… ale pod jednym, niezwykle istotnym warunkiem: że umie się z komputera korzystać i że dane wejściowe, na podstawie których oblicza wynik końcowy, są prawidłowe i są wprowadzane również w sposób prawidłowy. Trochę to trwa, zanim student załapie, ale prędzej czy później mogę się chwalić kolejnym sukcesem dydaktycznym…

To z życia wzięty dowód na to, że współpraca na linii komputer-człowiek jest czasami utrudniona, ale zazwyczaj możliwa… O tym, że łatwo nie jest przekonał nas wszystkich Skarbnik Miasta, przyznając – trochę nie wprost – że instrukcje obsługi komputera są pisane w sposób cokolwiek nieprzystępny…

Nie dalej jak wczoraj obiegła Oleśnicę wiadomość, że Prezes spółki Lotnisko Oleśnica sp. z o.o. w dokumentach przekazanych Starostwu domaga się podwyżki… Jednak w rozmowie z redakcją portalu przyznał: „To jest błąd drukarski, albo Excel coś wyrzucił. Powiedział to prezes spółki, której ambicją jest stworzenie w Oleśnicy ośrodka naukowo-badawczego… Z całym szacunkiem, ale tym jednym krótkim zdaniem Pan Prezes ostentacyjnie pomija czynnik ludzki. Według Pana Prezesa to oczywiste, że pomylił się komputer, nie człowiek, i tak naprawdę nikt żadnej podwyżki się nie domaga. Albo domagał się jej komputer – nie człowiek.

O ile Pan Prezes założył, że sztuczna inteligencja jest zawodna, to już Przewodniczący Rady Miasta przyjął postawę zgoła odmienną: myli się człowiek. Maszyna? Nigdy!!! Otóż na łamach innego portalu pokazuje radnym, którzy domagają się niższych stawek opłaty śmieciowej, w jak wielkim są błędzie. Błędzie, o którym poinformował go w dniu 11 września 2013 roku program komputerowy o zacnej i wpadającej w ucho nazwie „Odpady – podatki i opłaty”. Tak stwierdził komputer i inaczej być nie może! Co z tego, że tak naprawdę wszystko zależy od algorytmu użytego przy tworzeniu tego oprogramowania; od predefiniowanych stałych czy też zmiennych wprowadzanych z klawiatury… przez człowieka! O takich drugorzędnych szczegółach Pan Przewodniczący nawet nie raczył był poinformować. Stanowisko Przewodniczącego brzmi: komputer ma rację, myli się każdy, kto twierdzi inaczej!

Cóż… O ile w przypadku moich studentów jest szansa na ich „naprostowanie” – są to ludzie młodzi, zazwyczaj wyuczalni… Wciąż mają przed sobą całe życie zawodowe, więc ich rokowania są wciąż pomyślne. O tyle w przypadku emerytowanego nauczyciela, doświadczonego, od kilkunastu już lat kierującego organem samorządowym, ślepo wierzącego w nieomylność Nieomylnego i przekonanego o wyższości komputera nad ludzkim umysłem, nie widzę już nadziei.

Z pewnością jednak taką nadzieję przyniosłaby zmiana Przewodniczącego…

Damian Siedlecki

Damian Siedlecki

Oleśniczanin z wyboru i zamiłowania.

More Posts - Website

Follow Me:
TwitterFacebookGoogle PlusYouTube

Jedna myśl na temat “Komputery, a czynnik ludzki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *