29 Gru

Bardzo subiektywne podsumowanie 2013

Do końca roku pozostały 2 dni, więc podsumowanie czas zacząć. Bardzo subiektywne, bardzo niepoważne. Szanowni Państwo: oto moje prywatne, bardzo tendencyjne wyróżnienia za rok 2013.

Nagroda im. Joli Rutowicz wraz z tytułem Oleśnickiego Celebryty Roku 2013 wędruje do wiceburmistrza Piotra Pawłowskiego – za najbardziej żenujący występ w mediach. Chodzi oczywiście o jego pokrętne tłumaczenia na temat (nie)służbowego wyjazdu do braterskiego Tichwina podczas zwolnienia lekarskiego. Jego słowa: „w tym czasie mógłbym być nad morzem, w Szwajcarii…” powinny wejść na stałe do kanonu cytatów ludzi znanych. Znanych z tego, że są znani…

Nagroda Piuu Bziuu im. Chrisa Cieszewskiego i Antoniego Macierewicza za niezwykle „profesjonalne” przygotowanie lotniskowej inwestycji przyznaję WSZYSTKIM osobom i podmiotom zaangażowanym bezpośrednio lub pośrednio w ten ambitny projekt. Również tym, którzy wpierw deklarowali wsparcie, a później się ostentacyjnie wypięli. Dzięki nim o Oleśnicy usłyszała cała Polska od Bałtyku po Tatry. I wszyscy złapali się za głowę, jak można było to tak spartolić??!!

Nagroda specjalna – Gołąbek Pokoju – wędruje do p. Zdzisława Kierkicza, za stoicki spokój i opanowianie, którym upust dawał wielokrotnie w swoich medialnych wystąpieniach i którymi zjednał sobie całą rzeszę zwolenników i naśladowców. Zupełnie nikt nie powinien czuć się urażony stonowanymi słowami p. Kierkicza: począwszy od powiatowych urzędników, prezesów lotniczej spółki, starosty, a na pracownikach Urządu Lotnictwa Cywilnego kończąc. Jego wyważone, niezwykle delikatne wypowiedzi stanowiły nieocenioną pomoc w realizacji projektu oleśnickiego lotniska. Oaza spokoju!

Nagrodę im. Edyty Górniak za całokształt twórczości artystycznej przyznaję wiceburmistrzowi Piotrowi Pawłowskiemu, który w tym roku wydał płytę z piosenkami religijnymi. Oleśnica może się pochwalić śpiewającym burmistrzem. Szkoda tylko, że tak późno ujawnił swój talent, może wybrałby estradę zamiast polityki? Wówczas oszczędziłby nam wszystkim co najmniej kilku powodów do zażenowania…

Tytuł Macho Roku 2013 przyznaję wiceburmistrzowi Henrykowi Bernackiemu (SLD), za jego prywatną opinię na temat Szwedek:

„Znają swoje miejsce w szeregu!”

Nagroda im. Nadszyszkownika Kilkujadka wędruje do p. Ryszarda Zelinki, wieloletniego Przewodniczącego Rady Miasta. Swoimi decyzjami pokazuje kto w Oleśnicy JEST PRAWEM i kto PRAWO STANOWI! Na przestrzeganiu prawa Pan Przewodniczący zjadł zęby! Na pohybel malkontentom, Młodym Demokratom  i opozycji!

Tytuł Liczyhrabiego należy się Burmistrzowi Janowi Bronsiowi, który tak liczył mieszkańców Oleśnicy i liczył, że doliczył się trzech różnych liczb i każdej z nich używał w zależności od kontekstu, potrzeb własnych i własnego widzimisię. Mówił o 35 tysiącach, gdy zabierał się za wyliczenia stawek opłat śmiecowych; później wspominał o 31 tysiącach, gdy uzasadniał niemożność obniżenia tych stawek; na koniec wyskoczył z 38 tysiącami, gdy mówił o widocznych i namacalnych efektach prowadzonej przez niego polityki i wizji Oleśnicy jako miasta dobrego do zamieszkania. Jak żyć, Panie Burmistrzu? Jak żyć?

Źródło: Wikipedia.org

Nagrodę im. Jurka Kilera otrzymuje Sekcja Promocji Miasta. Jurek Kiler był profesjonalnym kilerem w każdym calu. Sekcja promocji może aż tak profesjonalna nie jest, ale na pewno ZABIJA ŚMIECHEM – gdy pisze o „patrycjatach polskich”, za których całą odpowiedzialność zrzuca na jednego z radnych; gdy zamiast miasta promuje Martynę Wojciechowską; gdy zabiera się za historię miasta, które rzekomo promuje i myli się zaledwie o 50 latSekcja specjalna zawsze lojalna!

Nagrodę im. Henryka Kwinty przyznać należy p. Ryszardowi Gąsiorowi, prezesowi OKR „Atol” sp. z o.o. Ze spółki znika kasa (czytać: jest chronicznie niedochodowa), miasto dopłaca do niej ok. 1% swoich dochodów, a bezkarny prezes śmieje się z nas wszystkich i pokazuje UCHO OD ŚLEDZIA tym, którzy domagają się jego dymisji. Bo Burmistrz zapowiedział, że dopłacał będzie. Zawsze i mimo wszystko.

 

11 Paź

Nieomylność zobowiązuje

Nieomylność zobowiązuje. Sam Nieomylny jest zobowiązany do emanacji swoją nieomylnością i do trwania w tejże. Do zadań jego Dworu należy: a) Nieomylnego w trwaniu w swojej nieomylności utwierdzać, b) nieprzekonanych przekonywać, c) wątpiących prostować, d) siebie nawzajem w wierze w Nieomylnego umacniać i pokrzepiać. Źródłem wszelkiego światła jest Nieomylny – Dworzanie mogą, co najwyżej, błyszczeć światłem odbitym.

Jest jeszcze jeden dogmat: Nieomylny, nie dlatego jest nieomylny, by można było z nim dyskutować. Nieomylność nieomylnego nie podlega żadnej dyskusji. Kropka.

Doskonale przekonał się o tym pewien Dworzanin, który odważył się zakwestionować nieomylność Nieomylnego. Po siedmiu latach trwania w „dworskim” letargu, nagle się ocknął, przejrzał na oczy i stwierdził, że tak dalej być nie może.

Niestety, dworzanin, który dopuszcza się tak rażącego łamania dworskich manier i obyczajów, który podaje w wątpliwość dogmat o nieomylności Nieomylnego, musi liczyć się z banicją i ostracyzmem ze strony pozostałych członków Dworu. Były już Dworzanin zrezygnował ze zobowiązania do świadczenia dobrowolnych i spontanicznych pochwał pod adresem Nieomylnego.

Tak więc, Staszku, w kontraście do nieomylności Nieomylnego, Ty teraz możesz emanować i epatować swoją niezależnością. Wszem i wobec, na lewo i prawo… Tego już Ci nikt nie odbierze. Ale mam tylko jedno pytanie: DLACZEGO DOPIERO TERAZ??!! Przez całych 7 lat sprawowania mandatu i trwania w tzw. Porozumieniu Radnych nie zauważyłeś, że nikt nie liczy się z Twoją opinią? Czy przez te 7 lat nie przeszkadzało Ci to, że dawałeś sobie narzucić zdanie, z którym się nie zgadzałeś?

Poza tym, Staszku, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że w niezbyt komfortowej sytuacji postawiłeś swoich byłych kolegów z organizacji partyjnej… Ich młodsi koledzy też złożyli projekt uchwały (w sprawie budżetu obywatelskiego) do Przewodniczącego Rady Miasta, też zgodnie z regulaminem i procedurami. A Przewodniczący Rady Miasta – zapewne zapatrzony w Nieomylnego – ów projekt wyrzucił do kosza, tłumacząc, że obecny budżet Oleśnicy jest już WYSTARCZAJĄCO OBYWATELSKI. Jak na taką decyzję zareagują starsi koledzy z partii? Albo pokażą pazur, albo – trwając w wierze w dogmat o nieomylności Nieomylnego – położą uszy po sobie i z pokorą przeproszą za wyskok młodszych kolegów…

Cóż, Panowie z PO: chcieliście się odróżniać? Lepsza okazja może się już nie przytrafić…

chuck_norris

2 Paź

Quo vadis rado?

szopka

Takich jaj, jak w ciągu ostatnich 2-3 tygodni, w oleśnickim ratuszu nie było dawno.

Przewodniczący Rady Miasta, którego zadaniem jest organizowanie pracy kierowanej przez niego rady i stanie na straży porządku (czytaj: prawa), sam nagina ustawy i regulaminy, którymi powinien się kierować, tym samym przekracza swoje uprawnienia (o szczegółach może w kolejnym wpisie…).

Jeden Wiceprzewodniczący Rady Miasta, w wytoczonym mu procesie cywilnym, zostaje uznany za winnego pomówień i obraźliwych wpisów na forum i skazany na grzywnę. Kwestii czy wyrok sądu jest sprawiedliwy, czy nie – nie skomentuję…

Drugi Wiceprzewodniczący Rady Miasta, w ramach protestu wobec prób odbierania mu prawa do artykułowania własnych poglądów, rezygnuje z funkcji wiceprzewodniczącego i występuje z mitycznego Porozumienia Radnych Rady Miasta VI kadencji, potocznie zwanego „koalicją”. O tym, że nie miał prawa do własnego zdania zorientował się – przypadkiem – po 7 latach (!!!) trwania w „koalicji” i przyklepywania uchwał autorstwa Nieomylnego.

Cóż… Taka Rada Miasta, jacy jej Przewodniczący…

Szopka trwa…

21 Wrz

Komputery, a czynnik ludzki

349698_4521
Źródło: sxc.hu

Komputery są wszędzie. Moi studenci nie wyobrażają sobie studiów bez komputera. Do tego stopnia, że bardziej wierzą komputerom, niż we własne możliwości.  Jednym z najprostszych zadań, które studenci muszą wykonać w ramach laboratorium z fizyki jest wyznaczenie masy/gęstości aluminiowego elementu. Wiele już razy zdarzało mi się sprawdzać sprawozdania, w których masa takiego elementu – niewielkiej, sześciennej kostki – według studenta – równa jest masie średniej wielkości planety. Po czym student zaskoczony pytaniem „A skąd Ty człowieku masz ten wynik?!”, z rozbrajającą szczerością oznajmia „NO PRZECIEŻ KOMPUTER TAK POLICZYŁ!!!”.

Wtedy zwykle próbuję wytłumaczyć biedakowi, że owszem komputer jest w stanie policzyć wszystko… czasem nawet poprawnie… ale pod jednym, niezwykle istotnym warunkiem: że umie się z komputera korzystać i że dane wejściowe, na podstawie których oblicza wynik końcowy, są prawidłowe i są wprowadzane również w sposób prawidłowy. Trochę to trwa, zanim student załapie, ale prędzej czy później mogę się chwalić kolejnym sukcesem dydaktycznym…

To z życia wzięty dowód na to, że współpraca na linii komputer-człowiek jest czasami utrudniona, ale zazwyczaj możliwa… O tym, że łatwo nie jest przekonał nas wszystkich Skarbnik Miasta, przyznając – trochę nie wprost – że instrukcje obsługi komputera są pisane w sposób cokolwiek nieprzystępny…

Nie dalej jak wczoraj obiegła Oleśnicę wiadomość, że Prezes spółki Lotnisko Oleśnica sp. z o.o. w dokumentach przekazanych Starostwu domaga się podwyżki… Jednak w rozmowie z redakcją portalu przyznał: „To jest błąd drukarski, albo Excel coś wyrzucił. Powiedział to prezes spółki, której ambicją jest stworzenie w Oleśnicy ośrodka naukowo-badawczego… Z całym szacunkiem, ale tym jednym krótkim zdaniem Pan Prezes ostentacyjnie pomija czynnik ludzki. Według Pana Prezesa to oczywiste, że pomylił się komputer, nie człowiek, i tak naprawdę nikt żadnej podwyżki się nie domaga. Albo domagał się jej komputer – nie człowiek.

O ile Pan Prezes założył, że sztuczna inteligencja jest zawodna, to już Przewodniczący Rady Miasta przyjął postawę zgoła odmienną: myli się człowiek. Maszyna? Nigdy!!! Otóż na łamach innego portalu pokazuje radnym, którzy domagają się niższych stawek opłaty śmieciowej, w jak wielkim są błędzie. Błędzie, o którym poinformował go w dniu 11 września 2013 roku program komputerowy o zacnej i wpadającej w ucho nazwie „Odpady – podatki i opłaty”. Tak stwierdził komputer i inaczej być nie może! Co z tego, że tak naprawdę wszystko zależy od algorytmu użytego przy tworzeniu tego oprogramowania; od predefiniowanych stałych czy też zmiennych wprowadzanych z klawiatury… przez człowieka! O takich drugorzędnych szczegółach Pan Przewodniczący nawet nie raczył był poinformować. Stanowisko Przewodniczącego brzmi: komputer ma rację, myli się każdy, kto twierdzi inaczej!

Cóż… O ile w przypadku moich studentów jest szansa na ich „naprostowanie” – są to ludzie młodzi, zazwyczaj wyuczalni… Wciąż mają przed sobą całe życie zawodowe, więc ich rokowania są wciąż pomyślne. O tyle w przypadku emerytowanego nauczyciela, doświadczonego, od kilkunastu już lat kierującego organem samorządowym, ślepo wierzącego w nieomylność Nieomylnego i przekonanego o wyższości komputera nad ludzkim umysłem, nie widzę już nadziei.

Z pewnością jednak taką nadzieję przyniosłaby zmiana Przewodniczącego…

3 Sie

Czy Dąb Dragonów zostanie ścięty?

Zainicjowana przez Stowarzyszenie Dla Oleśnicy sprawa pomników przyrody ciągnie się już ponad rok. Zaczęło się od Dębu Dragonów i głównie tego drzewa będzie dotyczył ten wpis.

Nie chcę przynudzać, bo korespondencja z Prezydium Rady Miasta w tej sprawie jest już dość obszerna, nie mniej jednak ostatnie wydarzenia pokazują, że ani Przewodniczący Rady Miasta, ani jego zastępca, ani Burmistrz Oleśnicy, ani jego pracownicy zupełnie nie liczą się ze zdaniem mieszkańców (swoich potencjalnych wyborców!). Co więcej: nie liczą się z opiniami specjalistów i konsekwentnie uprawiają swoją „politykę”. A mieszkańcy i specjaliści tylko im przeszkadzają…

Najpierw krótkie kalendarium całej sprawy wraz z dokumentacją.

18 marca 2012 – pierwszy wpis na stronie p. Marka Nienałtowskiego, dotyczący Dębu Dragonów, jego historii i przyszłości: Czy ponad 100 letnie drzewo zostanie ścięte?

23 maja 2012 – wpis ma moim blogu: Pomnik przyrody, świadek historii – Dąb Dragonów staje się symbolem akcji „pomnikowej” Stowarzyszenie Dla Oleśnicy.

13 czerwca 2012 – przygotowane członków Stowarzyszenia (z wydatną pomocą prof. Dariusza Tarnawskiego, prezesa Towarzystwa Przyrodniczego Ziemi Oleśnickiej) wnioski o ustanowienie 31 pomników przyrody trafiają na ręce Przewodniczącego Rady Miasta, Ryszarda Zelinki. Osobny wniosek dotyczył Dębu Dragonów (treść wniosku).

22 czerwca 2012 – konferencja „Pomnik Przyrody, świadek historii” mająca na celu promocję złożonych wniosków. Zaproszenie otrzymały władze Oleśnicy i wszyscy miejscy radni. Pojawił się jedynie p. Piotr Karasek i, podobno, p. Katarzyna Filipek z Wydziału Geodezji, Gospodarki Gruntami, Rolnictwa i Ochrony Środowiska. Prezydium Rady Miasta, Burmistrzowie nie wyrazili zainteresowania. Natomiast mieszkańcy dopisali (http://dlaolesnicy.org/pomnik-przyrody-swiadek-historii-konferencja/http://olesnica.nienaltowski.net/Pomniki_przyrody.htmhttp://mojaolesnica.pl/article.php?id=6243)

30 sierpnia 2012 – odpowiedź Przewodniczącego RM, w której informuje on, iż wystąpił do burmistrza z prośbą o wydanie opinii. Pan Zelinka informował również, że wszczęto procedurę zinwentaryzowania drzewostanu Oleśnicy (treść odpowiedzi).

26 marca 2013 – w trosce o stan techniczny Zamku Książąt Oleśnickich, Stowarzyszenie dokonuje korekty wniosków na osobistą prośbę radnego Wiesława Piechówki (treść pisma do RM).

3 kwietnia 2013 – odpowiedź Wiceprzewodniczącego RM, w której czytamy, że: „niecelowym jest przygotowywanie uchwał, które mogą powodować, że zostaną stworzone bariery, wywołujące NEGATYWNE SKUTKI, TRUDNE DO OKREŚLENIA W OBECNEJ CHWILI” (treść odpowiedzi).

29 kwietnia 2013 – mój prywatny wniosek o udostępnienie informacji publicznej na temat wyników zamówionej przez Urząd Miasta „ekspertyzy drzewostanu na terenie miasta” (treść wniosku).

7 maja 2013 – otrzymałem dokumentację inwentaryzacji oleśnickiego drzewostanu, wykonaną w listopadzie 2012 r.  (!!!) przez mgr inż. Marcina Domala. Dokumentacja zawiera między innymi opis Dębu Dragonów. Warto zapoznać się z pełnym opisem tego pięknego drzewa: http://olesnica.vot.pl/Karta_05.pdf, przy czym zwracam uwagę na wniosek końcowy: „[…] obiekt stanowi okazały twór przyrody ożywionej, wyróżniający się w miejskim krajobrazie naturalnym charakterystycznym pokrojem. Dzięki osiągnięciu imponujących rozmiarów oraz dodatkowo z uwagi na brak innych zwartych skupisk drzew w bezpośrednim jego sąsiedztwie, powoduje, że stanowi on jeszcze bardziej okazalszy obiekt zasługujący na szczególną ochronę swoich walorów przyrodniczych.”

9 maja 2013 – kolejny list do Przewodniczącego Rady Miasta z prośbą o wyjaśnienie i uzasadnienie decyzji odmownej z dnia 3 kwietnia 2013 (treść listu).

23 maja 2013 – krótka odpowiedź Przewodniczącego Rady Miasta z przesłaniem: „NIE, BO NIE!” (treść odpowiedzi).

28 sierpnia 2013 – artykuł w Panoramie Oleśnickiej, którego treść potwierdziła przypuszczenia sprzed ponad roku oraz wnioski nasuwające się z wymiany pism z Przewodniczącymi RM. Działka, na której stoi Dąb Dragonów została wystawiona na przetarg z przeznaczeniem na „budowę dwóch budynków wielorodzinnych wraz z niezbędnymi instalacjami i urządzeniami technicznymi oraz infrastrukturą drogową”. Cena wywoławcza „wraz z drzewostanem” wynosiła 1.809.889zł. Do przetargu – ustnego – nie stanął NA SZCZĘŚCIE nikt i działka nie została sprzedana…

Skan z Panoramy Oleśnickiej z dnia 28.08.2013

Teraz komentarz:

Cała ta korespondencja z Przewodniczącymi Rady Miasta przypomina kopanie się z koniem. Mieszkańcy proszą, My piszemy, prosimy o uzasadnienia, o wyjaśnienia, specjaliści przyznają nam rację (patrz: wyniki ekspertyzy zleconej przez sam Urząd Miasta Oleśnicy), a Przewodniczący i jego zastępca ignorują apele mieszkańców i opinie specjalistów, kompletnie się z nimi nie licząc. W sposób bardzo zawoalowany dają do zrozumienia piszą, że objęcie Dębu Dragonów ochroną pomnikową spowoduje, że  „zostaną stworzone bariery, wywołujące NEGATYWNE SKUTKI, TRUDNE DO OKREŚLENIA W OBECNEJ CHWILI”. Oznacza to tyle, że wyrok na Dąb Dragonów został już wydany i nic tego nie zmieni. Tekst z Panoramy Oleśnickiej tylko potwierdził nasze przypuszczenia. Przewodniczącemu Rady Miasta przecież nie wypadało napisać wprost, że to piękne, okazałe drzewo zostanie wycięte, a grunt pod nim sprzedany deweloperowi. „Bariery” i „negatywne skutki” brzmią ciekawiej…

I jeszcze jedno: całkiem niedaleko Dębu Dragonów, w miejscu, gdzie dziś znajduje się biurowiec OCB „Feniks” rosło kilka równie okazałych dębów, być może również godnych ochrony pomnikowej. Znalazł się inwestor, który wyłożył dużą kasę, kupił działkę, a piękne drzewa wyciął. Wycinka odbyła się błyskawicznie, po pięknych drzewach zostało jedynie wspomnienie. Wszystko wskazuje na to, że taki sam los czeka Dąb Dragonów.

PS. Kopię tego tekstu wysłałem do publikacji na tzw. Lokalnym Portalu Dziennikarstwa Społecznościowego olesnica.eu. Aktualnie oczekuje na moderację (stan na 3/9/2013 godz. 15:00).