11 Kwi

„Nie zwalniamy tempa”

„Nie zwalniamy tempa”. To nie jest fragment relacji z meczu polskiej reprezentacji w piłkę nożną. To nawet nie jest cytat z ostatniego exposé premiera Donalda Tuska na temat stanu polskiej gospodarki. Jest to najnowszy oleśnicki chwyt marketingowy… czyli Sekcja Promocji Miasta w akcji!

 

Sekcja Promocji Miasta, jako specjalna komórka w Urzędzie Miasta Oleśnicy, zajmująca się szeroko pojętym marketingiem, powstała w styczniu. Jeśli nie liczyć obsługi strony internetowej miasta i społecznościowego fanpage’a miasta, to efektów jej działalności na razie nie widać zbyt wiele. I wcale nie twierdzę, że ich nie ma. Być może zwyczajnie się nimi nie chwalą. Skromność jest cnotą bardzo pożądaną. Zatem może być skromnie, byle tylko było skutecznie!

Oprócz strony internetowej i fanpage’a, jednym z niewielu namacalnych owoców pracy Sekcji Promocji Miasta był materiał umieszczony w „Naszej Firmie” – dodatku reklamowym do „Dziennika Gazety Prawnej”, który ukazał się 28. lutego br. Ów materiał (reklamowy, a jakże!) zatytułowany był właśnie „Nie zwalniamy tempa”. Jego treść można poznać na poniższym obrazku:

Zrzut ekranu materiału promocyjnego o Oleśnicy, który ukazał się w "Naszej Firmie", ogólnopolskim dodatku reklamowym do "Dziennika Gazety Prawnej", 28. lutego 2012 r. (kliknij na obrazek, aby powiększyć).

Niby dobrze, niby wszystko w porządku: Oleśnica ma promocję! Ale… No właśnie! Jak zwykle, diabeł tkwi w szczegółach…

Pierwszym elementem tej nowej kampanii (???) promocyjnej, który od razu rzuca się czytelnikowi w oczy są zdjęcia. Czy rzeczywiście w Oleśnicy nie ma wdzięczniejszych obiektów do obfotografowywania niż kompleks sportowy? Zdjęć jest pięć, wszystkie prezentują (od zewnątrz i od wewnątrz) ten najnowszy element oleśnickiego „krajobrazu”. Czy należy przez to rozumieć, że zabytkowe kościoły, zamek i inne pamiątki historii bledną przy najnowszej i jedynie słusznej perle oleśnickiej architektury? A może po prostu nie pasują do nowej strategii promocyjnej (o ile takowa istnieje??) naszego miasta?

Przechodzimy do tekstu. A w nim nazwa „Oleśnica” pojawia się równie często, co odmieniany przez przypadki wyraz „basen”. Natomiast ani słowem nie wspomina się o oleśnickich zabytkach. W sumie nie ma się co dziwić… Nowy kompleks sportowy kosztował grubo ponad 20 mln złotych i teraz trzeba robić wszystko, by inwestycja się zwróciła. Na zabytki Urząd Miasta Oleśnicy wydaje zaledwie 805 tys. złotych (wg projektu uchwały budżetowej na 2012 rok). Są to śmieszne pieniądze, które nie muszą się zwracać. Poza tym z zabytkami jest jeden problem: tylko stoją i straszą (w swoim aktualnym stanie).

Cały szkopuł w tym, że o samej Oleśnicy jest niewiele. Za to dużo więcej można się dowiedzieć o znakomitym budżecie opracowanym przez tęgie głowy z Urzędu Miasta; o inwestycjach, które są namacalnym dowodem postawionej w tytule tezy, że Oleśnica „nie zwalnia tempa”. No i oczywiście o atrakcjach czekających na swoich gości w ATOL-u.

Z tego materiału wynika, że to kompleks sportowy ma być tym CZYMŚ; tym MAGNESEM, który przyciągnie do Oleśnicy tłumy przyjezdnych. Bo nie Oleśnica, ale właśnie ATOL zdaje się odgrywać w tym materiale najważniejszą rolę.  Bo zamiast promocji Oleśnicy, bardziej mi to wszystko wygląda na promocję właśnie ATOL-a, czyli spółki akcyjnej, której jedynym udziałowcem jest miasto Oleśnica. Spółki, której przychody wcale nie zasilają miejskiego budżetu. Co więcej: spółka ta, według dostępnych danych finansowych w całym 2010 roku wygenerowała 256 tys. złotych strat (do wyników finansowych za rok 2011 jeszcze nie dotarłem).

Co roku miasto zapewnia ATOL-owi zastrzyk finansowy w postaci dotacji celowej na lekcje pływania dla dzieci. W 2011 roku miasto (za przyzwoleniem radnych: uchwała RM nr VI/45/2011 z 29. marca 2011 roku) wniosło 390 tys. złotych na dodatkowe udziały w spółce. Teraz jeszcze Urząd Miasta zapewnia mu darmową reklamę w ogólnopolskim wydawnictwie.

A Sekcja Promocji Miasta tymczasowo przejęła obowiązki pracującego w ATOL-u specjalisty od marketingu, stając się Sekcją Promocji Kompleksu Sportowego „ATOL”. Z siedzibą w Urzędzie Miasta.