12 Maj

Apel obywatelski

W związku z ostatnimi doniesieniami medialnymi dotyczącymi wypowiedzi Burmistrza Jana Bronsia na temat strat przynoszonych przez ATOL sp. z o.o., w który miał on już „na etapie planowania inwestycji” wiedzieć – a nawet wręcz zakładać – że spółka będzie deficytowa i że miasto – zawsze i mimo wszystko – będzie pokrywać straty spółki, zwracam się z obywatelskim apelem do internautów – czytelników DlaOlesnicy.org – o pomoc w odnalezieniu materiału źródłowego, czyli archiwalnej wypowiedzi, w której RZECZYWIŚCIE TAKIE STWIERDZENIA PADŁY.

Apel ten kieruję również do redakcji WSZYSTKICH oleśnickich mediów: portalu MojaOlesnica.pl, Panoramy Oleśnickiej i portalu Olesnica24.com oraz Oleśniczanina i portalu olesnica.naszemiasto.pl. Z pewnością dysponują one przepastnymi archiwami własnymi – zarówno papierowymi, dźwiękowymi, jak i video – w których z pewnością taka wypowiedź by się znalazła. Może to być nagranie z sesji Rady Miasta, protokół komisji rady, wywiad lub korespondencja, itp. itd…

Warunki są dwa:

  1. materiał musiałby zostać zarejestrowany przed zakończeniem budowy (czy też rozbudowy) ATOLA, a więc przed lutym 2012 roku, kiedy to dokonano ostatecznego otwarcia rozbudowanego kompleksu;
  2. w materiale powinno paść wyraźne stwierdzenie, że ATOL deficytowy będzie zawsze (!!!) i że Urząd Miasta będzie zawsze (!!!) musiał pokrywać straty swojej spółki z miejskiego budżetu.

Wszelkie sygnały, ślady takich wypowiedzi proszę kierować na mój adres mailowy: siedlaq@gmail.com.

Sprawa jest o tyle istotna, że skoro istniały takie prognozy, że ATOL będzie wiecznie niedochodową spółką, to nie wyobrażam sobie, by wówczas Burmistrz zataił je przed opinią publiczną. Należy zatem przyjąć założenie, że do mediów takie informacje się przedostały i że gdzieś media je odnotowały.

Przyznam szczerze, że przeszukałem oleśnicki internet wzdłuż i wszerz, i na żadną taką wypowiedź nie natrafiłem. A bardzo chciałbym móc wierzyć słowom Burmistrza Jana Bronsia. Jest to kwestia zaufania mieszkańca Oleśnicy do osoby, która sprawuje władzę, ot co…

normal_atol

29 Kwi

Ściema, nie ulga

W najbliższą środę nasi rajcowie będą głosowali nad projektem uchwały w sprawie zwolnień od podatku od nieruchomości w ramach pomocy de minimis. Autorem projektu jest – a jakże – Burmistrz Jan Bronś.

Osobom niewtajemniczonym może się wydawać, że taka uchwała jest jak najbardziej słuszna, bowiem promuje rozwój przedsiębiorstw i tworzenie nowych miejsc pracy na zasadzie: wybudujesz się, rozwiniesz swoją działalność i stworzysz nowe miejsca pracy (od 5 w górę), to miasto w nagrodę zwolni cię z podatku od nieruchomości. Jaki to wspaniały gest ze strony pana Burmistrza!

Nic bardziej mylnego!

Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach.

Szczegół pierwszy: do kogo adresowana jest uchwała? Sektor usług raczej się nie buduje, lecz wchodzi na nieruchomości już wybudowane. Pod sektor przemysłu specjalnie utworzono i uzbrojono działkę przy ul. Krzywoustego, którą ktoś kiedyś szumnie nazwał tzw. „Strefą Aktywności Gospodarczej”. I ów przemysł jakoś się do tej strefy nie garnie, przez co oleśnicka „strefa aktywności gospodarczej” co roku pięknie zarasta krzaczorami i innym zielem wszelakim. Zresztą, podobno (!!!) trwają starania, by strefę gospodarczą utworzyć na lotnisku. Przemysł, który od co najmniej kilku lat skrzętnie omija Oleśnicę – odpada.

Więc jaki jest target?

Wystarczy spojrzeć na nagłówki naszych lokalnych mediów:

Centrum Zielony zostanie zburzone. Na jarmarku zbudują Aldi (Oleśniczanin)

Lidl szuka miejsca w Oleśnicy (Oleśniczanin)

Kolejny market osiedlowy: Netto czy Eko? (Oleśniczanin)

Nowe supermarkety w Oleśnicy? (MojaOlesnica.pl)

Galeriowy zawrót głowy (Panorama Oleśnicka)

Chyba nikt nie ma już wątpliwości, kto będzie największym beneficjentem planowanych zwolnień podatkowych…

Szczegół drugi: w tej dziwnej uchwale, pod przykrywką ulgi podatkowej pan Burmistrz próbuje przemycić dopłaty do bieżącej działalności deficytowej spółki OKR ATOL sp. z o.o. §4 zgłoszonego projektu mówi:

„Zwalnia się od podatku od nieruchomości: grunty, budynki lub ich części oraz budowle lub ich części – związane z prowadzeniem działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia publicznych krytych i otwartych basenów kąpielowych oraz lodowisk.”

Od prawie samego początku swojego istnienia ATOL jest spółką deficytową. Rok 2012 spółka zamknęła w wynikiem 941 tys. na minusie. Rok 2013 – 959 tys. na minusie. Co roku podnoszony był temat dopłat do działalności z miejskiego budżetu. Burmistrz zapowiedział, że ATOL straty przynosił, przynosi i BĘDZIE PRZYNOSIŁ. Żeby wytrącić „atolowym oponentom” z ręki argument o deficycie spółki, pan Burmistrz wpadł na genialny w swojej prostocie pomysł: otóż pan Burmistrz szerokim gestem będzie umarzał ATOLowi podatek od zajmowanych nieruchomości. Bo łatwiej i wygodniej jest zwolnić niedochodową spółkę z należnego podatku, niż ją zrestrukturyzować i zwolnić wiernego, acz miernego prezesa, który się na prezesa nie nadaje.

Swoją drogą – czy to nie jest krok w kierunku kreatywnej księgowości?

Uncle_sam_nieomylny_

15 Sty

2014 – rok spełnionych życzeń

Nowy Rok za nami. Przed nami rok, w którym wybierać będziemy swoich przedstawicieli do europarlamentu i do lokalnych samorządów. Rok, w którym wciąż nam panujące władze samorządowe staną na głowie, by pokazać, jak dbali, wciąż dbają i dbać będą o swoich wyborców. To rok, w którym wszystko zdarzyć się może.

Również to, co do tej pory było niemożliwe. Tak jak w przypadku opłat śmieciowych. Oto bowiem od ponad roku wmawiano nam wszystkim, że taniej być nie może. Ba! Pojawiały się nawet głosy, że jest ZA TANIO! Teraz, w roku wyborczym, pan Burmistrz niespodziewanie stwierdza, że może być taniej, i to już po pierwszym kwartale tego roku. Tylko, że mieszkańcy Oleśnicy, zwani przez pana Burmistrza „śmieciowymi oponentami” wiedzieli o tym już roku temu… Tak oto niemożliwe staje się możliwe! Szacuję, że pan Burmistrz łaskawie wyrazi zgodę na obniżkę stawek śmieciowych tuż przed wakacjami, by uchwała mogła wejść w życie od września… Czyli jakieś 2 miesiące przed wyborami. Taka sytuacja.

Kładka. Temat rzeka. jeszcze w lutym ubiegłego roku Pan Burmistrz mówił, że samorząd nie może jej wyremontować. Już w lipcu pojawiły się głosy, że kładkę przejmie powiat, wyremontuje kolej, a koszty eksploatacji w połowie sfinansuje miasto. Miało tak się stać do końca minionego roku, ale najwyraźniej się nie udało. Wcale nie wykluczone, że uda się przed wyborami.

Dom Spotkań z Historią. Takie niedorobione muzeum. Zamiast wejść do zamku, w budynku położonym 70 metrów od samego zamku będziemy mogli obejrzeć jego makietę albo multimedialną prezentację. Dom ten miał być otwarty we wrześniu 2013 roku, ale prace remontowe się przeciągnęły i jego otwarcie nastąpi w kwietniu. W roku wyborczym.

Ogród Doświadczeń. Projekt o wartości 2 mln złotych. Przetarg na wykonawcę rozstrzygnięto w marcu, prace zakończą się w kwietniu. Roku następnego. Ot, będzie kolejna okazja do otwarcia i przecięcia wstęgi. Oczywiście na kilka miesięcy przed wyborami.

Z pewnością będą również inne otwarcia, bowiem jak mówi 1. Prawo Otwarcia: otworzyć można w zasadzie wszystko. Z kolei 2. Prawo Otwarcia brzmi: im bliżej wyborów, tym więcej otwarć. Oto 4 lata temu, w roku wyborczym 2010, dokonano uroczystego otwarcia JEDNEGO PIĘTRA komendy policji, bazaru, boiska i wreszcie otwarto też basen – nomen omen – otwarty. Ten ostatni otwarto jednak przedwcześnie, bo rok później trzeba było go z hukiem zamknąć, by naprawić usterki wynikłe z winy wykonawcy. Zamknięcie basenu otwartego już nie miało tak uroczystego charakteru, jak jego otwarcie. W sumie nic dziwnego…

Szanowni Państwo:

rok spełnionych życzeń, uroczystych otwarć i przeciętych wstęg uważam za rozpoczęty!

9 Maj

Kompleksowa katastrofa

Kompleksowej epopei z problemami odcinek któryś tam z kolei: kiedy basen otwarty zostanie oddany do użytku? Redaktorzy Panoramy Oleśnickiej (nr 19, 9-15 maja 2012) poszukują odpowiedzi na to pytanie: mówią o zerowych szansach na 1. czerwca; o optymistycznym terminie w połowie czerwca i o nieco bardziej realnym wariancie na początku lipca. Niestety, dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że nawet tego ostatniego terminu nie możemy być pewni.

O tej inwestycji, jak mawiał klasyk: „na skalę naszych możliwości”, powiedziano już bardzo dużo. A napisano chyba jeszcze więcej. W telegraficznym skrócie: nasi lokalni decydenci w najmniejszym stopniu nie poczuwają się do odpowiedzialności za cały ciąg niepowodzeń, a jako jedynego winnego wskazują nierzetelne i niewiarygodne konsorcjum cały kompleks sportowy budowało; a pewna część mieszkańców ma swoje zdanie, no bo w końcu KTOŚ takie, a nie inne warunki przetargu ustalał…

Dzisiaj dziennikarze Panoramy Oleśnickiej piszą o protokole odbiorczym (podpisanym w grudniu ubiegłego roku), zawierającym listę 595 uchybień i usterek „w zakresie każdego rodzaju prac” i „dotyczących praktycznie każdego z elementów kompleksu” oraz 17 braków w wyposażeniu. Na litość boską: kto podpisuje protokół odbioru tak kosztownej inwestycji zawierającej tyle niedoróbek?????? W skali kraju – mam nadzieję, że nikt…

Tymczasem w imieniu miasta Oleśnicy zrobili to: inspektor nadzoru inwestorskiego – Andrzej Michalak, inspektor robót sanitarnych – Dariusz Piasecki, naczelnik Wydziału Architektury UMO – Leszek Goliński, prezes ATOLa – Ryszard Gąsior, radca prawna UMO – Halina Susidko. Podaję te nazwiska za Panoramą Oleśnicką, bo uważam, że mieszkańcy Oleśnicy powinni je poznać.

W protokole tym wykonawca, czyli konsorcjum, którego liderem był TIWWAL, zobowiązało się do usunięcia tych usterek i braków w terminach ustalonych przez obie strony. O tym, że właściciele TIWWALA i HOLMY do ludzi słownych nie należą, mogliśmy się już przekonać wielokrotnie. Tym razem miało być inaczej. Miało, ale nie było…! Konsorcjum na własną rękę nie usunęło żadnej z usterek.

Jednak w całym tym zamieszaniu z protokołem najgorsza jest postawa przedstawicieli władz miasta i ATOLa, na którą szczególną uwagę zwraca red. Krzysztof Dziedzic. Otóż pisze on o posiedzeniu rajcowskiej Komisji Ładu Przestrzennego i Urządzeń Komunalnych, które odbyło się 18. stycznia br na terenie pachnącego nowością kompleksu sportowego z udziałem Burmistrza Oleśnicy i prezesa ATOLA w obecności mediów, które obszernie o tym wydarzeniu informowały. Na tymże posiedzeniu prezes ATOLa, Ryszard Gąsior, zapytany o to, jakiego rodzaju są to usterki, odpowiedział, że „niewielkie” oraz że „na pewno na sezon basen będzie uruchomiony„. Redakcja Panoramy Oleśnickiej zwraca uwagę, iż dziś nie można mieć już takiej pewności. Jak się okazuje usterki wymienione w protokole zdawczo-odbiorczym kompleksu wcale nie są takie drobne, a ich usunięcie powoduje ciągłe przekładanie terminu otwarcia basenu.

Słusznie red. Dziedzic zadaje pytanie „Skoro dziś jest tak źle, to dlaczego 18 stycznia było tak dobrze?” Wszystko wskazuje na to, że radni, czyli reprezentanci nas – mieszkańców – zostali celowo wprowadzeni w błąd. A z radnymi również opinia publiczna, czyli my.

Pomijam dociekliwość radnych, a raczej jej brak (może z 2-3 wyjątkami), bowiem jestem bardziej niż pewien, że spora część rajców nawet nie zadała sobie trudu, by poprosić o udostępnienie protokołu odbiorczego, by mieć możliwość zapoznania się z listą usterek. Taki stan był chyba na rękę decydentom, bo mogli niczego nie świadomym radnym wmówić, że usterki są zaniedbywalnie drobne – zgodnie z przyjętą przez nich linią „im mniej pytań tym lepiej”.

Na koniec przypomnę tylko, że otwarty basen był już uroczyście otwierany: dokładnie 5. sierpnia 2010 roku. W świetle reflektorów, w błysku fleszy. Wówczas stan wykończenia basenu był na tyle dobry, że można było go udostępnić szukającym ochłody mieszkańcom. Jednak rok później już się nie dało. W tym roku otwarcie wciąż stoi pod znakiem zapytania.

Co takiego się stało w ciągu tych dwóch lat, że w 2010 roku można było basen udostępnić, a później już nie…? No jak to co? WYBORY!