23 Maj

Pomnik przyrody, świadek historii

Nie muszę chyba nikomu mówić, że Oleśnica jest miastem o bogatej historii. Miastem, które nie tylko uczestniczyło w historii, ale które również tę historię tworzyło. Teraz my możemy ją pielęgnować i być z niej dumni.

Kilka dni temu do naszego miasta zawitali goście z Brazylii i, jak czytamy w oficjalnym komunikacie wydanym przez Starostwo, byli zachwyceni historią naszego miasta. Jeszcze wcześniej z odwiedzinami do oleśnickiego magistratu zawitali niemieccy archiwiści, muzealnicy i bibliotekarze. Podczas tej wizyty Pan Burmistrz zapewnił ich, a pośrednio także oleśniczan, że Oleśnica „na bazie historii chce budować przyszłość„.

Piękne to słowa i ważne. Byle tylko nie okazały się czczą gadaniną. Póki co, wszyscy mamy w pamięci, co się stało tzw. „domkiem na murze” (polecam jeden z komentarzy do tego wpisu); wszyscy widzimy jak niszczeje zamek (tak… tak… wiem, że to nie „nasze”!); wszyscy widzimy jak w ruinę popada kościół św. Jerzego (a to już „nasze”!); a zamiast muzeum, w którym można byłoby zaprezentować całemu światu bogatą historię miasta, daje się nam enigmatyczny twór pod ogólną nazwą „Dom spotkań z historią„, w którym po powierzchni niewiele większej od domku jednorodzinnego oprowadzać nas będzie nie kustosz, ale lektor (modne słowo!) i pokazywać będzie nie eksponaty, ale multimedia (jeszcze modniejsze słowo!). Chociaż kto wie… Może ów „Dom spotkań z historią” powali wszystkich na kolana…? Na razie nie powala…

Ale historia to nie tylko zabytki architektury. Świadkami historii są również drzewa. Stare, piękne, potężne, rozłożyste albo strzeliste… Te najstarsze, gdyby tylko potrafiły mówić, miałyby wiele do opowiedzenia. Bo to pomiędzy nimi mogły przechadzać się koronowane książęce głowy na swoich równie książęcych nogach podczas książęcych spacerów; to pomiędzy nimi mogli paradnie defilować jegrzy, dragoni, huzarzy czy też inne jednostki wojskowe w swoim odświętnym umundurowaniu; wreszcie to w ich cieniu mogli skrywać się zwykli mieszkańcy podczas pełnych relaksu pikników. A takich drzew w naszym mieście jest sporo…

Dąb przy ul. Lwowskiej 25-29

Bez wątpienia jednym z nich jest dąb szypułkowy rosnący na podwórzu zabytkowej kamienicy przy ul. Lwowskiej 25-29. Piękny, imponujący, o rozłożystej, symetrycznej koronie. I co najważniejsze: zdrowy! Jest to jedno z niewielu drzew, których historię można udokumentować śledząc historyczne fotografie i widokówki. To właśnie na ich podstawie można oszacować wiek tego drzewa: około 130 lat.

Widokówka z 1903 roku prezentująca paradę dragonów. W tle kamienica, a przed nią młody dąb. (źródło: www.olesnica.org, dzięki uprzejmości p. Marka Nienałtowskiego)

Z przyjemnością informuję, że Stowarzyszenie Dla Oleśnicy w najbliższym czasie wystąpi z wnioskiem o nadanie temu drzewu statusu pomnika przyrody. Spełnia ono wszystkie kryteria zapisane w ustawie o ochronie przyrody, która definiuje pomniki przyrody jako:

pojedyncze twory przyrody żywej i nieożywionej lub ich skupiska o szczególnej wartości przyrodniczej, naukowej, kulturowej, historycznej lub krajobrazowej oraz odznaczające się indywidualnymi cechami, wyróżniającymi je wśród innych tworów, okazałych rozmiarów drzewa (…)„.

I na koniec, kontynuując wątek historyczny: nie mogę nie wspomnieć o imprezie, która odbędzie się już w najbliższy weekend, której sam wyczekuję z niecierpliwością i na którą wszystkich serdecznie zapraszam:

Oj! Będzie się działo!!! 🙂

Damian Siedlecki

Damian Siedlecki

Oleśniczanin z wyboru i zamiłowania.

More Posts - Website

Follow Me:
TwitterFacebookGoogle PlusYouTube

2 myśli na temat “Pomnik przyrody, świadek historii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *