3 Sie

Czy Dąb Dragonów zostanie ścięty?

Zainicjowana przez Stowarzyszenie Dla Oleśnicy sprawa pomników przyrody ciągnie się już ponad rok. Zaczęło się od Dębu Dragonów i głównie tego drzewa będzie dotyczył ten wpis.

Nie chcę przynudzać, bo korespondencja z Prezydium Rady Miasta w tej sprawie jest już dość obszerna, nie mniej jednak ostatnie wydarzenia pokazują, że ani Przewodniczący Rady Miasta, ani jego zastępca, ani Burmistrz Oleśnicy, ani jego pracownicy zupełnie nie liczą się ze zdaniem mieszkańców (swoich potencjalnych wyborców!). Co więcej: nie liczą się z opiniami specjalistów i konsekwentnie uprawiają swoją „politykę”. A mieszkańcy i specjaliści tylko im przeszkadzają…

Najpierw krótkie kalendarium całej sprawy wraz z dokumentacją.

18 marca 2012 – pierwszy wpis na stronie p. Marka Nienałtowskiego, dotyczący Dębu Dragonów, jego historii i przyszłości: Czy ponad 100 letnie drzewo zostanie ścięte?

23 maja 2012 – wpis ma moim blogu: Pomnik przyrody, świadek historii – Dąb Dragonów staje się symbolem akcji „pomnikowej” Stowarzyszenie Dla Oleśnicy.

13 czerwca 2012 – przygotowane członków Stowarzyszenia (z wydatną pomocą prof. Dariusza Tarnawskiego, prezesa Towarzystwa Przyrodniczego Ziemi Oleśnickiej) wnioski o ustanowienie 31 pomników przyrody trafiają na ręce Przewodniczącego Rady Miasta, Ryszarda Zelinki. Osobny wniosek dotyczył Dębu Dragonów (treść wniosku).

22 czerwca 2012 – konferencja „Pomnik Przyrody, świadek historii” mająca na celu promocję złożonych wniosków. Zaproszenie otrzymały władze Oleśnicy i wszyscy miejscy radni. Pojawił się jedynie p. Piotr Karasek i, podobno, p. Katarzyna Filipek z Wydziału Geodezji, Gospodarki Gruntami, Rolnictwa i Ochrony Środowiska. Prezydium Rady Miasta, Burmistrzowie nie wyrazili zainteresowania. Natomiast mieszkańcy dopisali (http://dlaolesnicy.org/pomnik-przyrody-swiadek-historii-konferencja/http://olesnica.nienaltowski.net/Pomniki_przyrody.htmhttp://mojaolesnica.pl/article.php?id=6243)

30 sierpnia 2012 – odpowiedź Przewodniczącego RM, w której informuje on, iż wystąpił do burmistrza z prośbą o wydanie opinii. Pan Zelinka informował również, że wszczęto procedurę zinwentaryzowania drzewostanu Oleśnicy (treść odpowiedzi).

26 marca 2013 – w trosce o stan techniczny Zamku Książąt Oleśnickich, Stowarzyszenie dokonuje korekty wniosków na osobistą prośbę radnego Wiesława Piechówki (treść pisma do RM).

3 kwietnia 2013 – odpowiedź Wiceprzewodniczącego RM, w której czytamy, że: „niecelowym jest przygotowywanie uchwał, które mogą powodować, że zostaną stworzone bariery, wywołujące NEGATYWNE SKUTKI, TRUDNE DO OKREŚLENIA W OBECNEJ CHWILI” (treść odpowiedzi).

29 kwietnia 2013 – mój prywatny wniosek o udostępnienie informacji publicznej na temat wyników zamówionej przez Urząd Miasta „ekspertyzy drzewostanu na terenie miasta” (treść wniosku).

7 maja 2013 – otrzymałem dokumentację inwentaryzacji oleśnickiego drzewostanu, wykonaną w listopadzie 2012 r.  (!!!) przez mgr inż. Marcina Domala. Dokumentacja zawiera między innymi opis Dębu Dragonów. Warto zapoznać się z pełnym opisem tego pięknego drzewa: http://olesnica.vot.pl/Karta_05.pdf, przy czym zwracam uwagę na wniosek końcowy: „[…] obiekt stanowi okazały twór przyrody ożywionej, wyróżniający się w miejskim krajobrazie naturalnym charakterystycznym pokrojem. Dzięki osiągnięciu imponujących rozmiarów oraz dodatkowo z uwagi na brak innych zwartych skupisk drzew w bezpośrednim jego sąsiedztwie, powoduje, że stanowi on jeszcze bardziej okazalszy obiekt zasługujący na szczególną ochronę swoich walorów przyrodniczych.”

9 maja 2013 – kolejny list do Przewodniczącego Rady Miasta z prośbą o wyjaśnienie i uzasadnienie decyzji odmownej z dnia 3 kwietnia 2013 (treść listu).

23 maja 2013 – krótka odpowiedź Przewodniczącego Rady Miasta z przesłaniem: „NIE, BO NIE!” (treść odpowiedzi).

28 sierpnia 2013 – artykuł w Panoramie Oleśnickiej, którego treść potwierdziła przypuszczenia sprzed ponad roku oraz wnioski nasuwające się z wymiany pism z Przewodniczącymi RM. Działka, na której stoi Dąb Dragonów została wystawiona na przetarg z przeznaczeniem na „budowę dwóch budynków wielorodzinnych wraz z niezbędnymi instalacjami i urządzeniami technicznymi oraz infrastrukturą drogową”. Cena wywoławcza „wraz z drzewostanem” wynosiła 1.809.889zł. Do przetargu – ustnego – nie stanął NA SZCZĘŚCIE nikt i działka nie została sprzedana…

Skan z Panoramy Oleśnickiej z dnia 28.08.2013

Teraz komentarz:

Cała ta korespondencja z Przewodniczącymi Rady Miasta przypomina kopanie się z koniem. Mieszkańcy proszą, My piszemy, prosimy o uzasadnienia, o wyjaśnienia, specjaliści przyznają nam rację (patrz: wyniki ekspertyzy zleconej przez sam Urząd Miasta Oleśnicy), a Przewodniczący i jego zastępca ignorują apele mieszkańców i opinie specjalistów, kompletnie się z nimi nie licząc. W sposób bardzo zawoalowany dają do zrozumienia piszą, że objęcie Dębu Dragonów ochroną pomnikową spowoduje, że  „zostaną stworzone bariery, wywołujące NEGATYWNE SKUTKI, TRUDNE DO OKREŚLENIA W OBECNEJ CHWILI”. Oznacza to tyle, że wyrok na Dąb Dragonów został już wydany i nic tego nie zmieni. Tekst z Panoramy Oleśnickiej tylko potwierdził nasze przypuszczenia. Przewodniczącemu Rady Miasta przecież nie wypadało napisać wprost, że to piękne, okazałe drzewo zostanie wycięte, a grunt pod nim sprzedany deweloperowi. „Bariery” i „negatywne skutki” brzmią ciekawiej…

I jeszcze jedno: całkiem niedaleko Dębu Dragonów, w miejscu, gdzie dziś znajduje się biurowiec OCB „Feniks” rosło kilka równie okazałych dębów, być może również godnych ochrony pomnikowej. Znalazł się inwestor, który wyłożył dużą kasę, kupił działkę, a piękne drzewa wyciął. Wycinka odbyła się błyskawicznie, po pięknych drzewach zostało jedynie wspomnienie. Wszystko wskazuje na to, że taki sam los czeka Dąb Dragonów.

PS. Kopię tego tekstu wysłałem do publikacji na tzw. Lokalnym Portalu Dziennikarstwa Społecznościowego olesnica.eu. Aktualnie oczekuje na moderację (stan na 3/9/2013 godz. 15:00).

Damian Siedlecki

Damian Siedlecki

Oleśniczanin z wyboru i zamiłowania.

More Posts - Website

Follow Me:
TwitterFacebookGoogle PlusYouTube

6 myśli na temat “Czy Dąb Dragonów zostanie ścięty?

  1. Panie Damianie na mapach zagospodarowania przestrzennego naszego miasta istnieją oznaczenia strefy ochrony konserwatorskiej oraz miejsca oznaczone jako istniejące pomniki przyrody (kolor żółty, których już na mapie miasta nie ma). Te elementy ochrony środowiska kulturowego oraz przyrodniczego są dla UM na mapie barierami, przeszkodami w zagospodarowaniu atrakcyjnych parceli, dzięki którym pozyskuje się znaczne kwoty pieniędzy. Przykładowo podczas przebudowy fontann konserwator wstrzymał budowę, domagał się w projekcie więcej zieleni w byłej fosie i został okrzyknięty szkodnikiem miasta. Konserwator jako specjalista w zachowaniu dóbr kultury w wielu sprawach przeszkadza w samorządności (czyli robieniu tego co się komuś podoba) Z szkodnikami się nie współpracuje a bariery się likwiduje „”” dla chwały i dobra miasta i jego mieszkańców „”” . Ten dąb po przebadaniu specjalistów posiada nie ponad 100 a 208 lat i został posadzony dla nas przez poprzednie pokolenia, jak w opinii napisali w celach przyrodniczo-ozdobnych. Jest okazem zdrowia o wyjątkowej koronie. Nie mam w tej chwili czasu, jeśli dopisze pogoda zrobię serię zdjęć podobnie jak z wyburzenia „domu na murze” i skrobnę coś na blogu. Piszę bo chciałbym podziękować za to że obrony pomników przyrody domagają się sami mieszkańcy miasta – to już o czymś świadczy.

    1. Panie Wiesławie,
      gospodarz, dla którego zaniedbany zabytek jest jedynie przeszkodą w realizacji „wyższych celów” jest kiepskim gospodarzem. Samorządowiec, który w jednym akapicie stwierdza, że „dbałość o stan drzewostanu na terenie miasta jest ważkim zadaniem, i w dotychczasowej działalności nigdy nie był traktowany pobieżnie lecz z należytą starannością”, a w kolejnym pisze o „trudnych do przewidzenia barierach”, które stworzyłoby ustanowienie pomników przyrody powinien wrócić do szkoły podstawowej i ponownie przejść edukację przyrodniczą. Już nie mówiąc o tym, że nigdy nie powinien być członkiem organu stanowiącego prawo – nawet lokalne!
      Podziękowania należą się przede wszystkim mieszkańcom kamienicy, przy której rośnie Dąb Dragonów, bo to oni zwrócili uwagę na to, co się dzieje w ich podwórku (dosłownie!). I panu Markowi, który jako pierwszy tych mieszkańców wysłuchał.
      Pozdrawiam serdecznie!

    1. Nie, bo się okazało, że inny radny – z tego samego komitetu wyborczego – miał wątpliwości mimo, że kilka miesięcy temu sam osobiście mu te wątpliwości rozwiewałem…

      1. Czyli ten radny, dla którego tak zabiegałeś o zmiany w naszym wniosku? Ten radny, któremu zapewniliśmy rusztowanie dla przymocowania ręki księcia a on zażądał dodatkowo daszku? Ten radny?

        1. Niestety tak, to właśnie TEN radny. Niestety nie było okazji, by mu powiedzieć co o takiej postawie myślę… Ale co się odwlecze…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *