30 Lis

Strategia rozwoju województwa – konsultacje w Oleśnicy

28 listopada przyjechał do Oleśnicy członek zarządu województwa Jerzy Tutaj. Celem spotkania było wysłuchanie uwag do treści Strategii  Rozwoju Województwa Dolnośląskiego; przedstawiciele urzędu marszałkowskiego odwiedzają wszystkie miasta powiatowe i dyskutują o przyszłości regionu. Sala widowiskowa MOKiS-u świeciła jednak pustkami.

Gospodarz spotkania, starosta Z. Potyrała przyznał, że mizerna frekwencja (ok. trzydzieści osób) jest jego porażką. Obecni byli m.in. burmistrzowie Oleśnicy, Sycowa i Międzyborza, wójtowie M. Kasina i J. Głowa, szefowa PUP I. Lisikiewicz, Z. Kierkicz ze Stowarzyszenia Przyjaciół Lotniska, prezes klubu Dosan J. Nycek oraz Michał Skrzypek ze stowarzyszenia Dla Oleśnicy, a także szefowie niektórych instytucji i osoby prywatne.

J. Tutaj przedstawił najważniejsze zapisy strategii i zaprosił zgromadzonych do dyskusji. Zbigniew Potyrała wyraził zadowolenie, że taki dokument powstaje i podkreślił, że powiat oleśnicki nie ma się czego wstydzić. Szczególnie satysfakcjonował go fakt ujęcia w strategii oleśnickiego lotniska, podkreślając, że jego organizacja jest dla powiatu priorytetowa i powinno się ono znaleźć w planach rozwojowych województwa.

W innym tonie wypowiedział się J. Bronś: – Odnoszę wrażenie, że dla planistów strategii województwo kończy się na Odrze. Dla terenów południowo-zachodnich szczegółowo nakreślono wizje związane z rozwojem turystyki i infrastruktury, a część północno-wschodnia wydaje się w strategii nie istnieć – powiedział na wstępie burmistrz. – Wymienione są strefy gospodarcze w województwie, ale o oleśnickiej nie ma ani słowa. A ona przecież jest. W ogóle Oleśnica została wymieniona tylko raz, przy okazji lotniska, do tego na samym końcu. Nie wiem według jakiego klucza, bo ani nie jest to alfabetycznie, ani według wielkości miast – skonkludował. Następnie poruszył kwestię trasy nr 8: – od kiedy oddano do użytku drogę S8, dawna „ósemka” jest dzielona na kawałki i przekazywana gminom. Takie działanie jest niekorzystne, województwo musi czynić starania, aby dolnośląski odcinek dotychczasowej drogi nr 8 przejąć w zarząd w całości. Inna sprawa to kolej. Najkrótsza podróż pociągiem z Wrocławia do Warszawy wiedzie przez Oleśnicę, tymczasem strategia zdaje się mówić zupełnie coś innego, plany szybkiej kolei nas omijają – zakończył Bronś.

Burmistrzowie Sycowa i Międzyborza podzielili zdanie Jana Bronsia: – Jeśli Oleśnica jest białą plamą w tej strategii, to Międzybórz jest chyba białą plamą w białej plamie – skwitował J. Głowacki.

Kwestie związane z drogą nr 8 zdominowały dalszą dyskusję. Swoje uwagi o „ósemce” zgłaszali wójt Dobroszyc J. Głowa i przedsiębiorca z Cieśli G. Dłubak. Stanowisko odnośnie lotniska przedstawił Z. Kierkicz, wskazując przy tym, że lotnisko można było uzyskać znacznie wcześniej, ale stanęła temu na drodze „bezprawna decyzja ministra Klicha o przekazaniu terenu Agencji Mienia Wojskowego”. Kierkicz stwierdził, że utracone lata skutkują poważną dewastacją obszaru lotniska i dodatkowymi kosztami, ponieważ kilka lat wcześniej nawierzchnia asfaltowa była w lepszym stanie niż obecnie.

Michał Skrzypek wyraził zadowolenie, że takie konsultacje w ogóle się odbywają – Mam świadomość, że nie sposób uwzględnić wszelkie zgłaszane wnioski i uwagi, ale mam też nadzieję, że wszystkie będą potraktowane z należytą uwagą – mówił – Strategia ma na celu „uruchomienie potencjałów rozwojowych” i przygotowanie regionu oraz jego mieszkańców do funkcjonowania po roku 2020, kiedy to skończą się środki unijne – kontynuował Skrzypek – jakie w związku z tym będą podjęte działania mające na celu wsparcie sektora pozarządowego oraz instytucji wspomagania lokalnych przedsiębiorców? Ponadto dokument zawiera zapis o „podniesieniu poziomu edukacji”. Jako rodzic mam nadzieję, że dotyczy to również poprawy warunków nauczania: w wielu młodszych klasach liczba dzieci przekracza trzydzieści, o miejscach w przedszkolach nie wspominając. Czy wspomniane „podniesienie poziomu edukacji” będzie możliwe również poprzez umożliwienie zwiększenia w sposób systemowy liczby klas i przedszkoli? – pytał Skrzypek, który podkreślił też, że w ostatnich latach można zaobserwować poprawę, jednak problem wciąż istnieje. Na końcu poruszył kwestię związaną z turystyką: – Strategia precyzuje źródła finansowania zawartych w niej celów, są to środki wojewódzkie, unijne i rzecz jasna lokalne. Wspomina jednak również o „lobbowaniu za dofinansowaniami rządowymi”. Czy takie lobbowanie będzie w przyszłości możliwe chociażby w zakresie renowacji zarządzanych centralnie obiektów o szczególnym znaczeniu historycznym czy funkcjonalnym dla województwa? Mam tu w szczególności na myśli leżące na naszym terenie zamek, będący w zarządzie OHP, oraz dworzec kolejowy – zakończył M. Skrzypek.

Jerzy Tutaj bardzo ogólnie odniósł się do niektórych zgłaszanych problemów. W sprawie dróg i kolei wyraźnie podkreślił, że zarząd województwa nie ma jakichkolwiek kompetencji, by w tych kwestiach decydować – Nie jesteśmy „rządem” Dolnego Śląska, jak chociażby włodarze landów w RFN, nie mamy takiej mocy – skwitował . Obiecał jednak zorganizowanie w Oleśnicy spotkania z osobami decyzyjnymi zarówno w drogownictwie, jak i na kolei. W zakresie wsparcia dla lokalnych przedsiębiorców i organizacji pozarządowych oraz poprawy warunków w szkołach i przedszkolach odesłał do lokalnych samorządów: – One mają na to środki i największe części budżetowego tortu idą właśnie na edukację. Ponadto mają organizować funkcjonowanie „ngo-sów” i stymulować miejscowy biznes – powiedział na koniec.

Całość trwała ok. 90 minut. Zebranym zakomunikowano, że panel dyskusyjny został nagrany i każdy otrzyma odpowiedź bądź stanowisko. Ponadto do 18 grudnia można zgłaszać uwagi do strategii w formie pisemnej.

Po spotkaniu Michał Skrzypek podzielił się swoimi wrażeniami: Faktycznie, było mało osób, ale o dziesiątej rano ludzie są w pracy. Ja celowo wziąłem dzień wolny. Byłem zaskoczony, że nie przyszli – poza jednym – miejscy radni. Nie widziałem też nikogo z zarządu powiatu, ale może siedzieli gdzieś z przodu. Zdziwiłem się też, że większość wypowiedzi dotyczyła dróg, ludzie bardzo długo mówili o swoich spostrzeżeniach odnośnie ich organizacji, licząc, że uzyskają jakąś pomoc, tymczasem przedstawiciel województwa zamknął temat jednym zdaniem i deklaracją zorganizowania spotkania.

Poza mną nikt nie podniósł kwestii wsparcia lokalnej przedsiębiorczości czy próby ratowania zarządzanych centralnie zamku i dworca. Burmistrzowie spoza Oleśnicy poruszali tematy ważne dla nich, to oczywiste.

Zainteresowanie ludzi? To jasne, że chociażby kwestia nazw dla rond jest bardziej nośna i skupia uwagę, jednak nie możemy przespać momentu kształtowania się wizji regionu. No chyba, że rzeczywiście mamy wolę bycia miastem sypialnianym. Nie zgadzam się na taką przyszłość ośrodka z ambicjami. Teraz jest czas, by określić pozycję Oleśnicy w metropolii wrocławskiej, tymczasem strategia rozwoju województwa jest w powszechnej świadomości oleśniczan zupełnie nieobecna. Mam nadzieję, że stosowne organy nie zlekceważą powagi sytuacji i poza wyrażeniem niezadowolenia przez naszego włodarza, rozpoczną skuteczny lobbing na rzecz Oleśnicy u władz wojewódzkich. Te chyba mają dług wdzięczności wobec burmistrza za skuteczne wsparcie ich partyjnego kolegi w ostatnich wyborach parlamentarnych.

Z wypowiedzią Jana Bronsia zgadzam się prawie w całości, poza jednym: nie należy się dziwić pominięciu naszej strefy gospodarczej w strategii, ta wymienia te, które funkcjonują, a nie te, które po prostu „są”. I jeszcze jedno, jako stowarzyszenie skorzystamy z możliwości zgłaszania pisemnych uwag do strategii, zaczęliśmy już pracę nad stosownymi wnioskami, szczegóły przedstawię jednak dopiero w grudniu.

22 Lis

Niunia i Tolek w PCEiK-u

W PCEiK-u otwarto wystawę poświęconą potrzebom wolno żyjących zwierząt. Stowarzyszenie Dla Oleśnicy otrzymało związane z tym wydarzeniem materiały, które publikujemy ochoczo i z przekonaniem o słuszności sprawy.

A poza tym słyszeliśmy, że przy odezwie do mieszkańców majstrował Michał. Bardzo możliwe, adoptował w końcu dwa koty i ponoć chce więcej 😉

Organizator: Powiatowe Centrum Edukacji i Kultury w Oleśnicy

Autorka i pomysłodawczyni: Danuta Obrębska-Kubik

Partnerzy: Fundacja „Podaj Łapę”, Jarosław Mazur, Marcin Kolenda

Więcej o wystawie można przeczytać na stronie www.pceik.pl oraz na portalu MojaOleśnica: http://mojaolesnica.pl/article.php?id=7223

Zapraszamy do Galerii 56! Wystawa trwa tylko do 14 grudnia.

 

Drodzy Mieszkańcy Oleśnicy,

obecność bezdomnych zwierząt często budzi naszą nieufność, czasem nawet strach. Taka reakcja jest zrozumiała.

Powinniśmy jednak uświadomić sobie, że wolno żyjące koty nie są dla nas zagrożeniem. To nasz naturalny sojusznik w walce z rozmnażającymi się w olbrzymim tempie szczurami.

Koty coraz trudniej radzą sobie samodzielnie w miejskim ekosystemie. Ludzie przestali być wrażliwi na ich potrzeby, a ekspansja miasta i zmniejszenie ilości terenów zielonych na rzecz zabudowań, dróg i parkingów powoduje, że te przyjazne i służebne wobec człowieka zwierzęta zaczęły z Oleśnicy powoli znikać.

Nadchodzi bardzo trudny czas dla wolno żyjących zwierzaków. O ile podczas ciepłych pór roku koty potrafią znaleźć sobie schronienie, o tyle jesienią i zimą temperatura często jest dla nich zabójcza.

Nie pozostańmy wobec ich cierpienia obojętni,  żeby uratować komuś życie nie potrzeba wielkiego heroizmu czy wiedzy. Wystarczy uchylić okienko w piwnicy, to naturalne schronienie dla kotów. Dzięki ich obecności unikniemy problemu szczurzej obecności. Mało kto wie, że otwarte piwniczne okno nie dość, że nie wyziębi bloku, to poprzez ułatwienie cyrkulacji powietrza zdecydowanie ograniczy rozwój prusaków, mrówek faraona i innych nieproszonych owadów.

Bądźmy wyrozumiali wobec społecznych „karmicieli” zwierząt. Być może ktoś postawi
u nas na podwórku budkę dla zwierzaków – pozwólmy jej stać, ona naprawdę może uratować życie! Nie płoszmy jej mieszkańców!

Na koniec wypada dodać, że utrudnianie bytowania wolno żyjącym kotom jest karalne: są one objęte ochroną prawa i człowiekowi nie wolno ich przepędzać, odławiać czy powodować ich śmierci np. z głodu czy wyziębienia.

Podajemy tę wzmiankę, wierząc w  oleśniczan, którzy z pewnością wykażą się zrozumieniem wobec bezbronnych „braci mniejszych”.

(ms)

 

Powiatowe Centrum Edukacji i Kultury

Fundacja „Podaj łapę”

 

4 Lis

Ratunek kolejowych żurawi i pozyskanie zabytkowego parowozu – coraz bliżej

W ostatni piątek października Stowarzyszenie Miłośników Techniki Olsensium zorganizowało spotkanie dotyczące odremontowania kolejowych żurawi wodnych oraz pozyskania dla miasta zabytkowego parowozu. Stowarzyszenie Dla Oleśnicy reprezentował Michał Skrzypek, który potwierdził uczestnictwo Dla Oleśnicy we wspólnym przedsięwzięciu.

Wśród obecnych byli także Marek Nienałtowski, przewodniczący Rady Powiatu Walerian Pietrzak, wiceburmistrz Piotr Pawłowski, przedstawiciel Stowarzyszenia Przyjaciół Lotniska Zdzisław Kierkicz, przedstawicielka posła M. Jarosa oraz reprezentanci kolei, emerytowani pracownicy ZNTK, a także członkowie i sympatycy stowarzyszenia Olsensium.

Prowadzący spotkanie Marek Kamaszyło przedstawił projekt renowacji czterech żurawi, zlokalizowanych na terenie stacji kolejowej w Oleśnicy. SMT Olsensium uzyskało ze strony PKP PLK oraz PKP Nieruchomości wszelkie wymagane zgody potrzebne do przeprowadzenia odnowienia niszczejących urządzeń, które przed laty służyły do zaopatrywania parowozów w wodę. Projekt pozytywnie zaopiniował też wojewódzki konserwator zabytków. Wciąż jednak konieczne jest uzyskanie pozytywnej opinii kolejnej spółki PKP, tym razem odpowiedzialnej za wysokie napięcie.

– Niestety nie możemy przystąpić do pracy, ponieważ PKP Energetyka warunkuje wydanie zgody na  renowację pokryciem przez nas wszelkich kosztów związanych z uziemieniem obiektów oraz odłączeniem prądu w trakcji kolejowej – powiedział M. Kamaszyło – naszym zdaniem takie czynności nie są konieczne, chcemy zdemontować niszczejące żurawie i odnowić je poza terenem kolejowym. Na opłaty oczekiwane przez kolej po prostu nas nie stać, ale jeszcze rozmawiamy, nie składamy broni i wierzę, że oleśnicke żurawie odzyskają dawny blask. Pomijam fakt, że należy uprzednio wpłacić stosowną kaucję. Czyli kolej łaskawie zgodzi się, żebyśmy coś odremontowali, ale najpierw musimy jej zapłacić – spuentował Kamaszyło.

SMT Olsensium podejmuje też wysiłki zmierzające do pozyskania dla Oleśnicy parowozu. Marek Kamaszyło podkreślił, że miasto nierozerwalnie związane jest z koleją od ponad stu czterdziestu lat, a w nadchodzącym roku wiek istnienia świętować będą warsztaty kolejowe, przekształcone po wojnie w ZNTK Oleśnica.

– Mało kto wie, że tylko po wojnie wyremontowano w Oleśnicy ponad dwadzieścia tysięcy parowozów. Chcielibyśmy pozyskać taki stary parowóz, do remontu, i uruchomić go. Nie jest naszym celem stworzenie skansenu, czyli zbioru obiektów „do pooglądania”, ale czegoś w rodzaju parku technologicznego, z urządzeniami sprawnymi, gotowymi do ruchu.

Miłośnicy techniki postarali się o referencje od starosty Z. Potyrały oraz szefa Rady Miasta Oleśnica R. Zelinki. Ich wysiłki wsparł też przewodniczący „Solidarności” w ZNTK Oleśnica S.A, J. Matuszczak. Oglądali parowozy w prawie całym kraju, ich celem jest model Ty-2, produkowany przez III Rzeszę parowóz towarowy, którego wiele egzemplarzy zostało po wojnie w Polsce. Były one też serwisowane przez oleśnickich specjalistów w ZNTK, co nie jest bez znaczenia w kontekście renowacji Ty-2 w Oleśnicy, zakładając, że uda się go pozyskać.

– Nasze działania wsparło sześćdziesięciu byłych i obecnych pracowników ZNTK, którzy zadeklarowali swoją pomoc przy remoncie pojazdu – podkreślił Kamaszyło.

SMT Olsensium zlokalizowało upragniony Ty-2 w parowozowni Wolsztyn. Parowóz jest w miarę w dobrej kondycji. Na ręce wicedyrektora ds. eksploatacyjnych i technicznych wolsztyńskiej parowozowni Wojciecha Marszałkiewicza złożono stosowne pismo, adresowane do PKP Cargo.

– Są duże szanse, że pozyskamy ten parowóz. Wtedy jednak pewno zaczną się „schody”, bo taki pojazd musi gdzieś stać, musi mieć miejsce do remontu, w końcu musi mieć po czym jeździ, ale i tak nie zrezygnujemy – zakończył przedstawiciel stowarzyszenia.

Po przerwie dyskutowano o zaprezentowanych pomysłach. Nie było już przedstawicieli samorządu. Panowało ogólne przeświadczenie o słuszności podjętych przez SMT Olsensium wysiłków. Swoimi doświadczeniami w forsowaniu własnych projektów dzielił się też Z. Kierkicz, opowiadając o kulisach pozyskania dla powiatu terenu po byłym lotnisku. O opinię poproszono też Michała Skrzypka ze stowarzyszenia Dla Oleśnicy, który na początku podziękował za zaproszenie i dodał, że nie jest tajemnicą, iż wielokrotnie rozmawiał z Markiem Kamaszyło o przedstawianych sprawach.

– Nigdy nie miałem wątpliwości, że są w Oleśnicy ludzie myślący nieszablonowo, pasjonaci i eksperci, którzy potrafią realizować nawet najbardziej, wydawałoby się, szalone plany. Przykład z odzyskanym terenem lotniska potwierdza, że determinacja i pasja, poparte precyzyjnym planem, mogą doprowadzić do sukcesu nawet w sporach z nieprzychylnymi instytucjami – powiedział Skrzypek – Nasze miasto było znane w całej Polsce z co najmniej trzech rzeczy: wojska, butów i kolei. Oleśnica kojarzyła się głównie z odbywaną tu kiedyś służbą wojskową, obuwiem z „Odry” lub taborem kolejowym sygnowanym nazwą „ZNTK Oleśnica”. Teraz stolica poważnego powiatu nie ma żadnej historii, takiej opowieści o sobie. Nikomu z niczym się nie kojarzy, hasło „Oleśnica” daje w Internecie wyniki związane z tzw. deklarzami. Kupuje się sztuczne symbole dla miasta o bogatych dziejach, zamiast ku nim się zwrócić i – nie bójmy się tego powiedzieć – wykorzystać. Zastosować promocyjnie. Opowiedzieć o Oleśnicy również poprzez dbałość o jej przeszłość i szacunek dla pracy pokoleń oleśniczan – mówił M. Skrzypek – Na zloty starego taboru przyjeżdża kilkadziesiąt tysięcy ludzi z całego świata, są też przedstawiciele biznesu. Proszę sobie wyobrazić pięknie odrestaurowany parowóz z herbem Oleśnicy, a może nawet cały zabytkowy skład i oleśniczan w strojach z epoki. To bardzo nośne narzędzie marketingowe. Stowarzyszenie Dla Oleśnicy włącza się w przedstawione projekty i nasi przyjaciele z Olsensium uzyskają z naszej strony wszelką możliwą pomoc dla tego dzieła – zakończył Skrzypek, którego wystąpienie zgromadzeni nagrodzili brawami.

Obecni na spotkaniu podkreślali pozytywną atmosferę i wyrażali swoje uznanie dla uporu Marka Kamaszyło.

– Tylko nie nazywajcie nas kolejarzami – śmiał się szef Olsensium – jesteśmy apolitycznymi miłośnikami techniki jako takiej, mamy też wozy bojowe i armatę, a żurawie i parowóz to tylko wycinek naszych zainteresowań.

Wszelkie informacje na temat działania stowarzyszenia Olsensium można uzyskać na stronie www.olsensium.pl. Zainteresowani wsparciem mogą się kontaktować bezpośrednio z Markiem Kamaszyło: maquis@interia.pl, lub Michałem Skrzypkiem: michalskrzypek@dlaolesnicy.org.

Zdjęcia pochodzą z archiwum SMT Olsensium.

11 Paź

Akcja Akacja, Akcja Dąb – Niezwykli Dolnoślązacy 2012

9 października Dolnośląska Federacja Organizacji Pozarządowych zakończyła przyjmowanie zgłoszeń do konkursu „Akcja Akacja, Akcja Dąb – Niezwykli Dolnoślązacy 2012”.

Idea konkursu, jego regulamin i wszystkie pozostałe informacje znajdują się na stronie internetowej DFOP.

Lista laureatów konkursu zostanie ogłoszona 30 października.

 

Stowarzyszenie „Dla Oleśnicy” zgłosiło do konkursu kandydaturę pana Marka Nienałtowskiego, uznając, że bez wątpienia jest niezwykłym Dolnoślązakiem i zasługuje na to prestiżowe wyróżnienie.

 

Trzymajmy kciuki i miejmy nadzieję, że niewątpliwe zasługi pana Marka Nienałtowskiego dla Oleśnicy zostaną wreszcie uhonorowane i nagrodzone.